Kibicujemy polskiej drużynie - w Castelluccio. Dzisiaj chcemy na całe gardło krzyczeć: "Goooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooolll"
I już pierwszy międzynarodowy sukces. Dzieci na naszej ulicy nauczyły się wołać: POLSKA
Dobrego wieczoru-)
Podróż z Włoch do Polski.
O ile przemieszczanie się autokarem na krótszych odcinkach nie jest dla mnie nowością, o tyle jazda trwająca ponad dwadzieścia godzin, już tak. Było to całkiem...
Końcem maja w Arezzo odbył się szósty zlot starych aut i motocykli.
Ojciec z synem, mąż z żoną, przyjaciele albo rodzeństwo, łączy ich miłość do starych maszyn. Zapach spalin i...