Włoskie upały

Co Włosi wiedzą o letnich upałach, a czego my dopiero się uczymy?

Każdego roku obserwujemy ten sam scenariusz. Polacy ruszają do Italii właśnie wtedy, gdy jest najwięcej turystów, ceny osiągają najwyższy poziom, a termometry bez trudu przekraczają 40°C. Trudno się temu dziwić, przecież dla większości z nas wakacje przypadają właśnie na letnie miesiące.

Po powrocie bardzo często słyszymy podobne komentarze: „Za gorąco na zwiedzanie, plan się rozsypał.”, „Po południu wszystko jest pozamykane.”, „Kolację jedzą strasznie późno.”, „Dzieci bawią się na placach zabaw dopiero o 21.00, a potem siedzą tam do północy.” albo „Nie da się spać. Noce są zbyt gorące.”

Tymczasem Włosi od pokoleń wiedzą, że z letnim upałem nie warto walczyć. Zamiast próbować funkcjonować tak samo jak wiosną czy jesienią, po prostu dostosowują do niego rytm dnia. W południe ulice pustoszeją, wiele sklepów jest zamkniętych, okiennice pozostają szczelnie zasłonięte, a życie wyraźnie zwalnia. Może właśnie dlatego wakacje w Italii smakują najlepiej wtedy, gdy przestajemy się spieszyć i choć na chwilę próbujemy żyć po włosku.

Nie planuj zwiedzania między 12.00 a 17.00

To właśnie w tych godzinach słońce jest najbardziej bezlitosne. W zeszłym roku przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Już po godzinie dziewiątej rano zrobiło się tak gorąco, że nie wyszliśmy z domu aż do późnego popołudnia. Włosi doskonale wiedzą, że to nie jest czas na intensywne zwiedzanie. Wybierają cień, klimatyzowane wnętrza albo po prostu robią sobie przerwę i czekają, aż temperatura choć trochę spadnie.

Wstań wcześniej

Choć może zabrzmi to jak szaleństwo, najpiękniejsze włoskie miasta naprawdę warto poznawać między piątą a ósmą rano. Nie oszalałam. ? O tej porze jest znacznie chłodniej, a ulice nie są jeszcze wypełnione turystami. To właśnie wtedy można zobaczyć Italię budzącą się do życia, usłyszeć pierwsze rozmowy mieszkańców przy espresso i poczuć atmosferę, której nie doświadczymy w środku dnia.

Zamknij okiennice i rolety

Dla wielu turystów z Polski widok zamkniętych okiennic w środku słonecznego dnia wydaje się dziwny. Tymczasem to jeden z najprostszych sposobów na utrzymanie przyjemnego chłodu we wnętrzu. Włoskie domy często pozostają zaciemnione przez większość dnia właśnie dlatego, że dzięki temu nie nagrzewają się tak szybko.

Pij wodę, zanim poczujesz pragnienie

Podczas upałów organizm bardzo szybko traci wodę, dlatego Włosi piją regularnie, nie czekając na uczucie pragnienia. W wielu miastach i miasteczkach można znaleźć miejskie poidełka, z których mieszkańcy korzystają każdego dnia.

Warto pamiętać o prostych oznaczeniach:

  • acqua potabile – wodę można pić,
  • acqua non potabile – tej wody należy unikać.

Jedz lekko

Latem na włoskich stołach królują sałatki, świeże warzywa, owoce, makarony i ryby. Ciężkie, tłuste potrawy zostawia się na chłodniejsze miesiące, kiedy organizm znacznie lepiej je toleruje.

Oczywiście są wyjątki. W Scauri od późnych godzin wieczornych bez problemu można zjeść smażone cornetto ? albo pączka ? i nikogo to nie dziwi.

Ubierz się przewiewnie

Len, bawełna oraz jasne kolory to podstawa włoskiego lata. Nie chodzi wyłącznie o elegancję, z której słyną Włosi, ale przede wszystkim o komfort. Odpowiedni strój naprawdę robi różnicę, gdy temperatura przez wiele godzin utrzymuje się powyżej trzydziestu kilku stopni.

Kawa? Oczywiście!

Włosi nie rezygnują z espresso nawet podczas największych upałów. Obok klasycznej kawy bardzo chętnie wybierają również crema caffè albo affogato, które doskonale łączą przyjemność picia kawy z odrobiną ochłody.

Życie zaczyna się wieczorem

Kiedy słońce zaczyna chować się za horyzontem, włoskie miasta ponownie budzą się do życia. To właśnie wtedy przychodzi czas na passeggiatę, czyli spokojny wieczorny spacer, spotkania z rodziną i przyjaciółmi, lody, aperitivo albo późną kolację. Dzieci bawią się na placach zabaw jeszcze długo po zachodzie słońca, a place i deptaki ponownie wypełniają się mieszkańcami.

Nie próbuj zobaczyć wszystkiego jednego dnia

Doskonale wiem, że to trudne. W końcu jedziemy do Italii na tydzień czy dwa i chcemy zobaczyć jak najwięcej. Sama doskonale to rozumiem. Włoski styl życia uczy jednak czegoś zupełnie innego, lepiej zwiedzić mniej, ale zrobić to bez pośpiechu i z prawdziwą przyjemnością.

Nie walcz z upałem, dostosuj się do niego

To chyba najważniejsza lekcja, jaką możemy podpatrzeć u Włochów. Zamiast biegać od atrakcji do atrakcji, zwolnijmy. A może tak usiąść na tarasie z espresso, schować się w cieniu, zjeść lekki obiad, a na ulice wrócić dopiero wieczorem. Wakacje nie są wyścigiem, a Italia najlepiej smakuje właśnie wtedy, gdy pozwolimy sobie zwolnić.

Przyznam, że nam również czasem trudno oprzeć się pokusie wykorzystania południowej pustki i ruszenia na zwiedzanie. Ulice są niemal puste, zabytki wyglądają pięknie w ostrym słońcu i wydaje się, że to idealny moment na spacer. Po kilkunastu minutach okazuje się jednak, że przestajemy marzyć o kolejnym zaułku, a zaczynamy szukać cienia. Słońce stoi wysoko, pot spływa po plecach, a z otwartych okien unoszą się zapachy włoskiego obiadu. Właśnie wtedy dociera do nas, że Włosi od dawna wiedzą, co robią. ?

Od lat uczymy się od nich nie tylko języka, ale także sposobu życia. I chyba właśnie ta lekcja jest jedną z najcenniejszych, jakie można przywieźć z Italii.

Na termometrze +40st. C w cieniu. To było gorące lato

Powiązane artykuły

Ciekawe co jeszcze?

Ścieżka kategorii

Popularne kategorie

Comments

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj